„Chodząca historia powojennej medycyny, ekspert Światowej Organizacji Zdrowia, członek Królewskiego Towarzystwa Medycznego w Londynie i nowojorskiej Akademii Nauki. Dla wielu polskich internistów – guru." *

- W serii poświęconej wielkim postaciom polskiej medycyny związanym z PAN nie mogło zabraknąć wspomnienia o prof. Gibińskim– znakomitym lekarzu, twórcy polskiej gastroenterologii, wizjonerze nowych trendów w zakresie medycyny wewnętrznej, inicjatorze pionierskich przedsięwzięć, w tym powstania pierwszego na Śląsku oddziału intensywnej opieki medycznej, stacji dializ pozaustrojowych, pracowni izotopowej, czy pierwszej w Polsce pracowni antydopingowej – mówi prof. dr. hab. n. med. Andrzej Więcek, współautor wstępu do tej wyjątkowej publikacji, kierownik Katedry i Kliniki Nefrologii, Transplantologii i Chorób Wewnętrznych Wydziału Nauk Medycznych SUM w Katowicach.

Jednym z najważniejszych dla kariery i osiągnięć prof. Gibińskiego, oprócz wyjątkowej pasji naukowej oraz wybitnych zdolności, było dołączenie do grona Akademików PAN, co otworzyło mu „wrota na świat". Możliwość zetknięcia się najnowocześniejszą medycyną. Swojej wiedzy nie krył zazdrośnie. Dzielił się nią z młodszymi kolegami.

„Przybliżał świat swoim wychowankom wskazując możliwe kierunki rozwoju zawodowego, stwarzając dostęp do światowej medycyny, a także inspirując do nieustannego pogłębiania wiedzy motywowanego chęcią niesienia pomocy chorym. Prof. Gibiński był człowiekiem skromnym, empatycznym, niebywale oddanych pacjentom, a do tego humanistą" – dodaje we wstępie do publikacji prof. dr. hab. n. med. Maria Trusz -Gluza, była Kierownik I Katedry i Kliniki Kardiologii SUM w Katowicach.

Mottem zawodowego życia prof. Gibińskiego, były jego własne słowa skierowane do lekarzy: „To, czego z medycyny zgubić nam nie wolno, to rozum i serce lekarza".

Prof. Gibiński urodził się w Krakowie w 1915 roku. Studia medyczne ukończył na Wydziale Lekarskim Uniwersytetu Jagiellońskiego. W czasie II wojny światowej działał w podziemiu. Był więźniem obozu koncentracyjnego Gross-Rosen, a następnie został przydzielony w charakterze lekarza do obozu pracy w Budziszynie.

O tym jak postrzegał swój zawód, jakimi wartościami się kierował, świadczą jego obozowe doświadczenia, gdzie jako lekarz dysponował jedynie aspiryną oraz kroplami walerianowymi i przeciwbólowymi.

„Ludziom pomagało jednak przede wszystkim to, że mogłem ich zbadać, porozmawiać, przyłożyć dłoń do czoła (...) Współczesna medycyna przestała zauważać pacjenta. Najważniejsze stały się dla niej wskaźniki śmiertelności i cały wysiłek lekarzy do tego zmierza, by je zredukować. Lekarze są z tego rozliczani. Widzą tylko słupki w programie Excel. A gdzie czas na okazanie współczucia, zbudowanie zaufania" – zwierzał się dziennikarzowi Dariuszowi Kortko (katowicka „Gazeta Wyborcza") w jednym z wywiadów.

Po wojnie pracował na Uniwersytecie w Krakowie, następnie we Wrocławiu, by w 1953 roku trafić na Śląsk, gdzie objął kierownictwo III Kliniki Chorób Wewnętrznych zlokalizowanej początkowo w Bytomiu, a od 1961 roku w Katowicach Śląskiej Akademii Medycznej. Od tego momentu do końca związany był z naszym regionem. Profesor był wielkim budowniczym siły śląskiej medycyny – jest ikoną Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach.

Trudno wyliczyć wszystkie aktywności i wyróżnienia prof. Gibińskiego.

- Profesor zwracał uwagę na holistyczne spojrzenie na naukę. Według Profesora było to bardzo trudne, gdyż niemal wszyscy naukowcy mają tendencję do zawężania percepcji do swojej dziedziny naukowej. Prof. Gibiński napisał kiedyś: „Oby nasze przekształcenie świata nie wyprzedziło jego pełnego poznania, oby nikt o nas nie powiedział, że zatraciliśmy mądrość zafascynowania nauką" – wspomina w książce, tę niezwykle cenną opinię profesora, naczelnik oddziału PAN w Katowicach Stefan Gajda.

Prof. Leszek Giec (zmarły w 2007 roku), uznawany za ojca śląskiej kardiologii, twórca i dyrektor Śląskiego Ośrodka Kardiologii w Katowicach, uczeń i wielki przyjaciel prof. Gibińskiego uznał, że jedną z największych zalet profesora był fakt, że nie zamykał się w ścianach swojego gabinetu. „Wielkość jego jako kierownika Kliniki nie leżała tylko w tym, że był po prostu dobry na tym stanowisku, ale że potrafił swoją wiedzę przekazać uczniom. Rozwijając nasze zamiłowania zawodowe, dydaktyczne i naukowe czynił to zawsze w sposób konsekwentny, ale z dużym wyczuciem i wyrozumiałością".

Niezwykłe są wspomnienia o prof. Gibińskim innego „wielkiego" przedstawiciela polskiego medycyny związanego ze Śląskiego prof. Franciszka Kokota (także ucznia prof. Gibińskiego), który jako młody lekarz wdał się w... dyskusję z profesorem i zakwestionował jego diagnozę. Osoby uczestniczące w wizycie były przerażone. Jednak prof. Gibiński wychodząc z Sali powiedział: „Kolego dziękuję za tę rozmowę. Nareszcie mogę z kimś podyskutować w klinice." Zdaniem prof. Kokota prof. Gibiński był nieprzeciętnym szefem. Nigdy nie wymagał od swoich kolegów więcej niż od siebie. „Nie krzyczał na nas, tylko wskazywał drogę własnym przykładem" – dodał prof. Kokot.

W publikacji PAN znajdziemy też niezwykle wzruszające rozmowy z żoną prof. Gibińskiego – Wandą Gibińską, jego dziećmi oraz samym Profesorem. Poznamy go od prywatnej strony. Prof. Gibiński był zapalonym sportowcem. Uprawiał narciarstwo, wędrówki po górach, żeglował, a jego wielką pasją było malarstwo, które nazywał „wakacyjną zabawą".

Prof. Kornel Gibiński zmarł w Katowicach 31 marca 2012 roku w wieku 97 lat. Jego imieniem nazwano Uniwersyteckie Centrum Kliniczne Śląskiego Uniwersytetu Medycznego.

Nie ulega wątpliwości, że książka o prof. Kornelu Gibińskim powinna być lekturą obowiązkową dla wszystkich zajmujących się medycyną. Poza przytoczonymi wspomnieniami znajdziemy w niej wiele ważnych i ponadczasowych słów oraz wspomnień. Ale nie zdradzamy wszystkiego. Zapraszamy do wczytania się w tę fascynującą opowieść.

Książka „Wybitni uczeni we wspomnieniach: Kornel Gibiński." została wydana z inicjatywy Polskiej Akademii Nauk. Redaktorami merytorycznymi byli Profesorowie: Andrzej Więcek, Maria Trusz-Gluza, Witold Rużyłło. Książka została po raz pierwszy udostępniona Czytelnikom na posiedzeniu Zgromadzenia Ogólnego PAN w Warszawie w dniu 23 czerwca 2022 r.

*Motto artykułu: Dariusz Kortko : „Budda w białym fartuchu". Fragm. reportażu o prof. Kornelu Gibińskim.