Trwa Euro 2020. W trakcie sobotniego meczu Danii z Finlandią, 29 - letni duński piłkarz Christian Eriksen doznał zawału serca. Dzięki błyskawicznej reanimacji lekarzy jego funkcje życiowe zostały przywrócone. Dziś młody sportowiec przebywa w szpitalu pod specjalistyczną opieką kardiologiczną. Dlaczego coraz młodsze osoby przechodzą zawał serca? czy rutynowe badania wystarczą aby mieć swoje zdrowie pod kontrolą? poprosiliśmy o komentarz eksperta, kardiologa interesującego się medycyną sportową, dra hab. n. med. Andrzeja Tomasika z II Katedry i Oddziału Klinicznego Kardiologii z Wydziału Nauk Medycznych w Zabrzu Śląskiego Uniwersytetu Medycznego.

- Chore serce daje o sobie znać najczęściej w trakcie wysiłku fizycznego  - wyjaśnia dr hab. n. med. Andrzej Tomasik z II Katedry i Oddziału Klinicznego Kardiologii z Wydziału Nauk Medycznych w Zabrzu Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. Powodem jest zmiana stężenia hormonów, aktywacja autonomicznego układu nerwowego,  zmiana stężenia elektrolitów i postępujące w trakcie wysiłku odwodnienie organizmu. W większości przypadków nieprawidłowe funkcjonowanie serca, a także ryzyko wystąpienia nagłego zgonu sportowca, nie zawsze jest bezpośrednio widoczne w podstawowych wynikach badań. Z medycznego punktu widzenia takie schorzenia nazywamy tzw. ukrytymi chorobami . Często ani badania EKG ani echokardiograficzne nie wykrywają nieprawidłowości dotyczących serca. Jako specjaliści od ludzkich serc nierzadko aby ocenić stan zdrowia i określić ewentualne ryzyko związane z uprawianiem sportu musimy sięgnąć po bardziej zaawansowane badania obrazowe, jak np. badanie rezonansu magnetycznego, po badania czynnościowe, czy też wykonujemy badania genetyczne.

Przypadek piłkarza Christiana Eriksena jest typowym tzw. zgonem sportowca. Dochodzi do niego właśnie w przypadku młodych, aktywnych sportowo osób w wieku między 20 a 30 rokiem życia. Niewątpliwie szybka akcja reanimacyjna lekarzy okazała się kluczowa w przywróceniu krążenia u sportowca. W pierwszych doniesieniach medialnych wspominano, że Eriksen doznał zawału mięśnia sercowego, ale w wystąpieniu, lekarz duńskiej kadry narodowej, Morten Boesen, nie wspominał o zawale, ale o nagłym zatrzymaniu krążenia. Zawał mięśnia sercowego, jako przyczyna nagłego zgonu sercowego pojawia się u sportowców od ok. 35 r.ż.. U młodszych sportowców chorobami predysponującymi do wystąpienia nagłego zgonu sercowego są: kardiomiopatia przerostowa, arytmogenna dysplazja prawej komory, kanałopatie, rzadziej wypadanie płatka zastawki mitralnej, lub dwupłatkowa zastawka aortalna. W przypadku zawału mięśnia sercowego, obszar mięśnia  objęty zawałem goi się kilka tygodni. Rehabilitacja trwa zwykle kilka miesięcy. Na tak wstępnym etapie rekonwalescencji jaka czeka Eriksena ciężko jest jednoznacznie ocenić szanse na jego powrót do sportu. Dotychczasowa historia wskazuje, że u części piłkarzy, którzy doświadczyli zatrzymania krążenia była potrzeba wszczepienie kardiowertera-defibrylatora, natomiast żaden z nich nie wrócił na boisko. Wykonane w późniejszym czasie badania dadzą wynik, jakie będzie ryzyko arytmii dla tego młodego piłkarza.

Co z aktywnością fizyczną? Należy odróżnić aktywność fizyczną rekreacyjną, od sportowej rywalizacji. Ta pierwsza jest jak najbardziej wskazana,  wręcz rekomendowana przez cały szereg towarzystw kardiologicznych. Wskazane jest określenie, o jakiej intensywności, jak często i jak długo w skali tygodnia i w skali miesiąca należy zarekomendować wysiłek fizyczny. Dotyczy to chorych po  przebytym zawale mięśnia sercowego, którzy w ramach programu rehabilitacji uczeni są nawyku ruchu i umiejętności kontroli jego intensywności. Natomiast osoby zdrowe, osoby z czynnikami ryzyka chorób układu sercowo-naczyniowego, jak nadciśnienie tętnicze, nadwaga, bądź osoby biorące udział w amatorskich zawodach powinny podlegać okresowym badaniom, w celu określenia stanu zdrowia i oszacowania ryzyka związanego z aktywnością fizyczną i uczestnictwem w zawodach sportowych.

Nas kardiologów pociesza fakt coraz większej świadomości społeczeństwa w kontekście dbałości o swoje zdrowie. Nastała „moda na sport”, „moda na zdrowe odżywianie”. Obserwujemy coraz więcej osób, które mają potrzebę trwania w zdrowiu, stąd wykonują kontrolne badania. A dzięki temu są szanse na wcześniejsze wykrycie choroby i jej leczenie. Chciałbym zwrócić uwagę na coraz większą także świadomość społeczeństwa również w zakresie udzielania pierwszej pomocy i poczucie, że niejednokrotnie od naszej szybkiej reakcji i interwencji może zależeć czyjeś życie.