rozmowa z psychologiem

„Studenci Medykom Śląsk" - rozmowa z Karoliną Majewską, inicjatorką akcji, studentką kierunku lekarskiego Wydziału Nauk Medycznych w Katowicach Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach

 

Akcja „Studenci Medykom Śląsk” to pomoc studentów niesiona personelowi medycznemu w opiece nad dziećmi – tak w jednym zdaniu można określić jej cel. Jak dokładnie wygląda pomoc?

Nasi wolontariusze mogą zająć się dzieckiem, kiedy rodzice są w pracy, "na froncie". Wielu z nich deklaruje w razie konieczności pomoc nawet przez cały dzień, znaczna część ma doświadczenie z dziećmi. Większość oferuje też dodatkowe formy pomocy jak przygotowanie posiłków, zakupy, opieka nad zwierzęciem domowym. Ponadto mamy wolontariuszy pracujących zdalnie - odrabiają oni lekcje ze starszymi dziećmi przez Skype, żeby rodzice nie musieli tego robić po powrocie z dyżuru.

W jaki sposób personel medyczny może zgłaszać potrzebę opieki nad dziećmi, a studenci chęć zaangażowania się w pomoc? Kto czuwa nad całą akcją?

Za sprawny przebieg całej akcji odpowiada zespół koordynatorów. Na tą chwilę współpracujemy z 14 szpitalami, lista ta cały czas się powiększa. Pracownicy tych szpitali dzwonią w razie potrzeby do swojego koordynatora, a on znajduje im wolontariusza w naszej bazie. Wśród koordynatorów są też osoby odpowiadające za kontakt internetowy, do których mogą napisać pracownicy szpitali po dołączeniu do naszej grupy na Facebooku: Studenci medykom – pomoc w opiece nad dziećmi ŚLĄSK. Z kolei chętni do pomocy studenci zgłaszają się za pośrednictwem formularza, dostępnego również w tej grupie na Facebooku, w którym pytamy między innymi o lokalizację, wiek dziecka, którym są w stanie się zająć, czy inne oferowane formy pomocy.

W jaki sposób przebiega opieka? Student opiekuje się dzieckiem/dziećmi w miejscu jego/ich zamieszkania? Ile dzieci ma pod opieką?

To gdzie będzie odbywała się opieka zależy od preferencji i indywidualnych ustaleń danego wolontariusza i pracownika szpitala, jak na razie wszyscy czynni wolontariusze opiekują się dziećmi w domu rodziców. Student może mieć pod opieką więcej niż jedno dziecko, ale tylko wtedy, gdy jest to rodzeństwo.

Czy student-wolontariusz musi spełnić konkretne warunki? Czy do akcji prowadzonej na Śląsku może zgłosić się wyłącznie student SUM?

Z początku wolontariuszami były wyłącznie osoby z naszego kierunku, w większości nasi znajomi. Teraz dołączają do nas studenci pielęgniarstwa, fizjoterapii, położnictwa, także pedagogiki i psychologii. Zaznaczamy że nie mogą to być osoby, które biorą czynny udział w wolontariacie w szpitalu.

Czy osoby powierzające swoje dziecko/dzieci pod opiekę studentom mogą być spokojne, że ich pociechy będą bezpieczne?

Z naszej strony mamy założenie, że jeden student może współpracować wyłącznie z jedną rodziną, dokładnie sprawdzamy także profile osób zgłaszających się na wolontariusza np. informacje do jakich grup należy, żeby potwierdzić czy zgadza się to z danymi wpisanymi w formularzu odnośnie kierunku studiów. Rodziny mają także możliwość zweryfikowania wolontariuszy po kontakcie z nimi - umawiają się na spotkanie w celu zapoznania z dziećmi, proszą o okazanie legitymacji studenckiej.

Jest Pani inicjatorką akcji – myślę, że tak można powiedzieć - na całą Polskę, bo zaczęła się tu na Śląsku, ale podejmowana jest przez grupy studentów w całym kraju.

Inicjatorką tak, ale od początku nie działam sama - grupę wraz ze mną prowadzi Natalia Rachfalska, bardzo pomagają nam też inne dziewczyny, które są koordynatorkami, bez nich na pewno nie ruszyłoby to na taką skalę. Inicjatywa na całą Polskę to może trochę za dużo powiedziane (uśmiech), póki co udało nam się "namówić" do stworzenia podobnej akcji kolegów z Wrocławia, Lublina i Kielc. Ponadto bardzo prężnie działa też niezależna inicjatywa w Poznaniu oraz grupa opiekująca się dziećmi w Krakowie.

To budujące, że potrafimy jednoczyć się, by wspólnie nieść pomoc.

Dokładnie, jestem pod ogromnym wrażeniem tego jak ludzie potrafią oddolnie zorganizować się w stanie "wyższej konieczności". Pies w koronie, Pomoc dla śląskich szpitali, Widzialna ręka, Drukarze dla szpitali - przykładów takich wspaniałych inicjatyw mogłabym podać teraz mnóstwo.

To początek akcji. Ilu studentów ze Śląska już zgłosiło chęć pomocy?

Grupa ma ponad tydzień, na tą chwilę liczy 530 osób, z tego 90 wolontariuszy deklarujących możliwość pomocy w ponad 30 lokalizacjach.

Są studenci, którzy już opiekują się dziećmi?

Tak, na tą chwilę z podjętych współpracy mamy dwie osoby opiekujące się dziećmi, jedną pomagającą osobie starszej i dwie współpracujące zdalnie. Dwójka studentów zgłosiła się też do pomocy z zakupami i pieskiem pacjentce po operacji, w odpowiedzi na post napisany przez lekarza prowadzącego tą Panią.

Dziękuję za tę inicjatywę i życzę dobrych owoców tej akcji.

Dziękujemy i zapraszamy wszystkich zainteresowanych do naszej grupy Studenci medykom - pomoc w opiece nad dziećmi ŚLĄSK.

 

[Przesłano przez: Bożena Langner]